Dlaczego warto zostać ratownikiem wodnym?

Dobrze wyrzeźbione i opalone ciała, dopasowany czerwony kostium, na szyi gwizdek, w ręku lornetka, a u boku koło ratunkowe lub boja. Takie właśnie wyobrażenie ratownika wodnego jeszcze do niedawna było bardzo popularne. Nic zresztą dziwnego, któż z nas nie był fanem „Słonecznego patrolu”, amerykańskiego serialu o ratownikach w roli głównej. Któż z nas nie marzył o tym, aby być właśnie takim ratownikiem albo być przez takiego, granego m.in. przez Davida Hasselhoffa czy Pamelę Anderson uratowanym? Z pewnością wizerunek ratownika wodnego wykreowany w amerykańskim serialu odcisnął się na naszych wyobrażeniach o tym zawodzie. Zatem jak ten zawód ma się w Polsce i dlaczego warto zostać ratownikiem wodnym? 

Zanim przejdziemy do sedna, warto pokrótce wspomnieć kim jest z definicji ratownik wodny. To – w myśl ustawy – osoba posiadająca wiedzę i umiejętności z zakresu ratownictwa i technik pływackich, a także posiadająca inne kwalifikacje przydatne w ratownictwie wodnym. Głównym zadaniem ratownika jest niesienie i udzielanie pierwszej pomocy osobom poszkodowanym w wyniku wypadków na terenie sztucznych i naturalnych akwenów. Ratownika wodnego możemy spotkać na basenach, nad morzem oraz jeziorach i innych wyznaczonych kąpieliskach. Poza ratowaniem życia i zdrowia osób, które wymagają już pomocy, innym zadaniem ratownika jest patrolowanie i poszukiwanie ewentualnych zagrożeń, które mają na celu zapobiegnięcie tragedii osób, które korzystają z kąpieliska. Natomiast naszym zadaniem – użytkowników danego akwenu – jest przestrzeganie regulaminu i  słuchanie poleceń ratownika wodnego, który może zasygnalizować nam jego złamanie czy naruszenie. 

Kto może zostać ratownikiem?

Zanim zdecydujemy się zostać ratownikiem wodnym. Musimy zdać sobie sprawę, co nas tak naprawdę pociąga w tym zawodzie. Atmosfera wakacji, praca nad morzem, jeziorem czy roznegliżowane ciała? Jeżeli tak, to mamy mylne wyobrażenie o tym zawodzie i jednak poszukajmy innego zawodu. Musimy zdać sobie sprawę, że praca ratownika to nie wakacje, ani czas laby. Ta praca choć wykonywana w przyjemnych warunkach, wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Na naszych brakach bowiem spoczywa odpowiedzialność za życie i zdrowie osób przebywających na kąpieliskach. Poza tym ratownik, nie tylko musi być bacznym obserwatorem, ale w sytuacji, kiedy dojdzie już do wypadku, jest zobowiązany brać udział w akcjach ratowniczych, które niosą za sobą spore ryzyko, również dla niego samego. Dlatego osoba, która decyduje się, aby zostać ratownikiem wodnym musi odznaczać się zarówno bardzo dobrą formą fizyczną, jak i psychiczną (ważna jest odporność na stres). 

Kiedy już uświadomimy sobie, z pełną odpowiedzialnością, że to jest to, co chcemy robić w życiu, naszą przygodę z tym zawodem musimy rozpocząć od udziału w kursie i zdaniu egzaminu. Ratownikiem wodnym może zostać osoba pełnoletnia, która posiada bardzo dobre umiejętności pływackie i bardzo dobry stan zdrowia. Przyszły ratownik będzie poddawany testom m.in. na: pływanie na czas, pod wodą, holowaniu tonącego czy przepłynięciu sposobem ratowniczym dystansu 50 m w odpowiednim czasie. Kursant musi zdać dwie części, praktyczną oraz teoretyczną, po których otrzyma zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. Ważne jest również, aby posiadał minimum dwa patenty lub uprawnienia, które będą pomocne w zawodzie ratownika jak, np. patent płetwonurka, żeglarski czy posiadanie uprawnień ratownika medycznego.

Ratownik wodny – zawód z przyszłością

Praca ratownika wodnego może być wykonywana przez cały rok, nie tylko w sezonie letnim. Można pracować zarówno na basenach, jak i nad jeziorem czy morzem. Adepci kursu ratownika mogą z powodzeniem znaleźć pracę i w kraju i za granicą (dochodzi tu jeszcze znajomość języków obcych). Ponadto pracę tę można wykonywać w niepełnym wymiarze czasu pracy. Istnieje możliwość elastycznego zatrudnienia, co sprawdzi się w przypadku osób uczących się. Również zarobki ratowników w ciągu kilku lat poszły zdecydowanie w górę. Jeszcze kilka lat temu zarobić można było trzy razy mniej niż teraz. Nad morzem można zarobić nawet 3000 – 3500 zł mając opłacony już pobyt oraz posiłki. Jest to spowodowane brakiem chętnych na to stanowisko.

Choć z pewnością nie jest to lekka praca i bywa stresogenna. To jednak kurs ratownika, a później sama praca daje wiele możliwości własnego rozwoju; własnej sprawności fizycznej, to także praca nastawiona na kontakt z drugim człowiekiem. Z pewnością daje również ogromną satysfakcję. W końcu ratujemy ludzkie życie. 

Wszystkie komentarze

Zostaw odpowiedź